Archive

Posts Tagged ‘monitorowanie linków’

Efekt domina

November 1st, 2008

Ludzie imprezują z okazji Helloween, a ja nawet nie popijam drinka, tylko jak zwykle spędzam “miło” czas przed monitorem. Na ekranie rogrzebane arkusze, analizy z różnych narzędzi, systemów i zastanawiam się, czy przypadkiem już nie zwariowałem od tego całego SEO ;) Jeszcze nie zwariowałem.

Jest dobrze, to znaczy bywało też i lepiej. Dziś jeden z klientów mnie zaskoczył i za ostatnie prace sowicie wynagrodził. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że był to spory worek monet o nominale 5zł. Wolałbym przelew na konto i szybkie wrzucenie tej kasy w lokatę, ale cach to cash. Taka sakiewka, to takie niecodzienne zjawisko;)) Drugi z klientów coś wspominał o pozycjonowaniu strony we flashu. Oczywiście, że się da, tylko trzeba wiedzieć jak. Jutro jeszcze krótka analiza i znów nie będę miał wytchnienia, a kolejny wpis trafi znów za kilka miesięcy ;)

Przyzwyczaiłem się do Google Dance i skoków -68, +129 itp. Wielkie G. szaleje – o tym wiemy od dawna. O tym, że Page Rank pojawia się znikąd też wiemy (nie mówię o wrześniowym update), ale mimo wszystko ten fakt jest bardzo zaskakujący. Przy jednej mojej świeżej stronie w nowej domenie w kilka tygodni skoczyło do PR4 (przy 11800 backlinks w Altavista i 87 w Google) jak podaje www.xinureturns.com. Dziś z kolei odkryłem, że jedną z mych stron wywaliło z Top1 do Top13 (dobrze, że nie gdzieś w kosmos). Mam nadzieję, że to tylko chwilowe, pocieszam się, że nie jestem sam. Pajmona spotkało ostatnio coś podobnego, tylko że to marne pocieszenie.

Być może w słowach Lexy jest iskierka prawdy:

Jeżeli nie używałeś systemów wymiany linków i spadłeś to powodem może być fakt iż linki które posiadałeś np. katalogi, precle czy zaplecze posiadały linki z domen umieszczony w SWL.
Gdy owe domeny zostały objęte spadkiem mocy przestały przekazywać moc dalej tym samym nastąpił efekt domino który osłabiał kolejne witryny w szeregu.

Osobiście sceptycznie podchodzę do SWL i nie korzystam. W każdym razie jedna z lepszych porad, która pojawia się prawie wszędzie, to “czekać” (oczywiście poza dobrym linkowaniem i zgodnie z wytycznymi). Jako, że spokojny ze mnie człek, tak cierpliwie (jak zwykle) będę obserwować, by wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Jeśli chodzi o obserwowanie, to ostatnio natknąłem się na nowe narzędzie do monitorowania linków. Jeszcze się nie zarejestrowałem i nie testowałem tego cuda, ale trochę mnie zaintrygowało i niebawem wypróbuję ;)

pozycjonowanie , , , , ,