Archive

Archive for the ‘swl’ Category

Konkurs SEO 2011 zakończony

April 11th, 2011

21 grudnia na forum PIO pojawiła się informacja o konkursie dla pozycjonerów pt.: „Master of seo 2011″. Organizatorami konkursu było 3 użytkowników forum it_management, zgred i lukas. Konkurs polegał na tym, aby od 4 stycznia, do 4 kwietnia wypozycjonować nową domenę na frazę „wpolscemamymocneseo” i osiągnąć najwyższe, pierwsze miejsce dokładnie 4 kwietnia o godzinie 0:00. Nagrodą w konkursie był iPad 64GB WiFi 3G + bezpłatny wstęp na szkolenie organizowane w Warszawie. Fraza została wybrana tak, aby nie kolidować ze stronami firm oraz osób prywatnych i na początku nie zwracała żadnych wyników, czyli zgodnie z wytycznymi Google dotyczącymi konkursów SEO.

Konkurs to dobry sposób na sprawdzenie i wykorzystenie posiadanej wiedzy w praktyce,  a dla wielu osób możliwość obserwacji inalizy jakich metod do ozycjonowania używają najlepsi pozycjonerzy w Polsce. W ciągu tych 3 miesięcy wielu pozycjonerów chcących zgarnąć Ipada oraz uzyskać tytuł najlepszego pozycjonera rozpoczęło działania i…
…można rzec, że zaspamowało wyszukiwarki przy okazji odsłoniając swoje zaplecze. Zwycięzcą okazał się Marcin Kleinert z firmy Bitec, który na forum PiO używa nikcu Red. Prestiż i przy okazji dobra reklama firmy, jeśli nie brać pod uwagę etyczności działań w nawiązaniu do wytycznych Google.

Konkurs się skończył więc zwycięzcy i pozycjonerowm, którzy zajęli czołowe pozycje oczywiście gratuluję. Pokazaliście klasę!

 

Analiza

A teraz czas na pewne obserwacje.
Dziś mamy wyników  ponad 9,5 mln na frazę “wpolscemamymocneseo”:

z czego tylko z samą frazą ponad 32000:

 

 

Przy okazji wiemy już że w grze uczestniczył cały arsenał systemów wymiany linków, xrumery, blasty i inne maszynki do pozyskiwania linków, z którymi Google walczy i nie jest im przychylne.

Właściciel serwisu, który zajął drugie miejce zdradził ile go kosztowało umieszczenie strony na drugiej pozycji. Jak możemy się dowiedzieć w w/w wpisie do linkowania strony wykorzystano:

  • 2400000 punktów seomatika w cenie ok 50zł za 100k punktów czyli 1200zł
  • 300000 punktów gotlinka w cenie 70zł x 100k czyli 210zł
  • 200000 punktów weblinka 100zł za 100k punktów = 200 zł
  • 50 000 statlinka standard
  • 500 statlinka GOLD
  • 30 000 linkme elite

Pokusiłem się o wstępną analizę przy pomocy kilku narzędzi (SeoQuake, Woorank, Seocheck, Linkvendor, Linkstore, SeoScore, Page Inlink Analyzer) paru stron biorących udział w konkursie.
Polecam zwłaszcza ten ostatni, czyli Page Inlink Analyzer, wyniki dla jednej ze stron są bardzo interesujące. Kto jakie ma zaplecze łatwo sprawdzić.

Poza tym w Stat4Seo obserwowałem przyrost backlinków dla kilku stron, które na początku konkursu znajdowały się w TOP10, kilka dodałem, które po przetasowaniach znalazły się w pierwszej dziesiątce w połowie lutego. Niestety nie wszystkich, ale dla paru, które były w pierwszej 10 i paru spoza, wykresy wyglądają ciekawie:

1. Dla strony w TOP2

2. Dla strony z TOP8 (dodałem dopiero w połowie lutego)

3. Top18

4.  TOP88 – Tu jedna ze stron, której właściciel doszedł do ok 1000 backlinków (i…  w pewnym momencie dał sobie spokój?)

5. W analizie popularności domeny (linkvendor) dostałem takie wyniki:

a więc LinkStrenght na średnim poziomie (widziałem strony z LS=160), ale też i masę (zwłaszcza na Allegro) z wskaźnikiem <1.

 

Podsumowanie

Jak widać nieśmiertelny PageRank nie stracił na wartości i wciąż ma znaczenie, podobnie jak ilość domen z różnych IP (i przy okazji stosunek ilości linków do ilości domen linkujących – co widać na powyższym zrzucie), podobnie jak szerokiej maści  SWL’e, a więc ILOŚĆ, nie JAKOŚĆ ma nadal duży wpływ w SEO. Dodatkowo jak widzimy na wykresach, to co słusznie twierdzi wielu pozycjonerów, liczy się stałe, systematycznie zdobywanie linków (nie tylko tematycznych). Jak widać 800-3000 linków dziennie wystarczy by w ciągu 3 miesięcy wypozycjonować stronę w konkursie. Nie są to dobre wieści dla osósb stosujących WhiteSeo, a dla wszystkich maniaków SWL’i sygnał, że Google (w Polsce) nadal nie radzi sobie z chronieniem jakości indeksu i nie opracował algorytmów, aby skutecznie walczyć z ciemną stroną mocy.

google, pozycjonowanie, swl , , ,

SWL’e pod kontrolą

November 21st, 2008

W poprzedniej notce pisałem m.in. o efekcie domina i spadku pozycji jednej z mych kluczowych stron. Po jednodniowym spadku pozycja wróciła i cieszy fakt utrzymującej się pierwszej pozycji w G. przez niemalże rok. Poza tym po staremu. Wzrosty, spadki, ale generalnie do przodu.

Ostatnio dostałem maila z ciekawym pytaniem od jednego z czytelników. Czy przypadkiem nie stworzyłem własnego SWL’a (system wymiany linków) i nie chciałbym go sprzedać. Niestety czasu brak, toteż i na głośno wypowiedzianym pomyśle pozostało.

Jak już jesteśmy w temacie SWL’i, o których jakiś czas temu pisałem tu i tu, to wspomnę, że mam do nich nadal dobre zdroworozsądkowe podejście (tzn. w paru mam konto, ale właściwie do testów i nie wiedzieć czemu przeczuwałem, że większe angażowanie może się źle skończyć  – nie tylko przez zdradzenie swoich działań, zaplecza, ale także spadek pozycji).

Ostatnio na temat tych systemów zaczęło się głośno.  Głośno za sprawą Kaspara Szymańskiego, który w swym wpisie na blogu Google przestrzega przed korzystaniem z SWL:

“Na polskim rynku jest kilka ofert dla webmasterów, którzy chcą na skróty zwiększyć widoczność swoich stron w indeksie Google, na przykład przez kupowanie i sprzedawanie linków lub przez SWLe. Takie metody ewidentnie wybiegają poza Porady Google dla Webmasterów, a korzystanie z SWLów może spowodować utratę reputacji strony.

(…)webmasterzy, którzy chcą promować swoją stronę w indeksie Google, nie powinni korzystać z takich podejrzanych metod”.

U Pajmona pojawił się wpis, pojawił się także u Lexy, u Piotra Cichosza i u Pawła Zinkiewicza. W  środowisku temat zachęcił do snucia bardzo ciekawych wniosków jak na blogu Marcina Duraja:

Czytając ten wpis na blogu Google cały czas zastanawiałem się nad tym, czy karanie w jakikolwiek sposób stron, które są linkowane nie jest fantastyczną metodą na pozbycie się konkurencji?

i oczywiście żywszej dyskusji w komentarzach.

W wielu kwestiach Marcin ma rację. Jak ktoś wyliczył zyski z reklam w Internecie w przyszłym roku mają wzrosnąć o 28%, a wielkie G. w dobie kryzysu finansowego na pewno nie chciałoby by działania konkurencji (firm seo i pozycjonerów) pokrzyżowało plany.

Jeszcze jeden fragment z wpisu Marcina, z którym się w pełni zgodzę przykuł moją uwagę:

Nie jestem zwolennikiem systemów i jeśli miałbym taką moc to bym sprawił by wyparowały, wtedy przynajmniej z branży znikłoby wiele Firm a samo pozycjonowanie przynosiłoby więcej satysfakcji.

Kończąc ten wpis wspomnianej satysfakcji z pozycji sobie i czytającym życzę:)

google, pozycjonowanie, swl , , , ,